wtorek, 24 grudnia 2013

Wesołych świąt


piątek, 13 grudnia 2013

Perkoz dla miłośników modelarstwa

Popularność Perkoza rośnie także wśród modelarzy. Niemiecka firma Paritech opracowała dużą (o rozpiętości skrzydeł blisko 6 metrów) makietę RC naszego SZD-54-2. Jak widać na udostępnianych w sieci filmach, model lata znakomicie, do złudzenia przypominając prawdziwy szybowiec. Mamy sygnały, że już na wiosnę również w Polsce pojawią się "mniejsi bracia" Perkoza.


Duży Perkoz


Latający model:


czwartek, 5 grudnia 2013

SZD 54-2 Perkoz z Certyfikatem Typu EASA!

Z prawdziwą przyjemnością informujemy, że najnowszy produkt bielskiego Allstar PZL Glider – wielofunkcyjny szybowiec SZD-54-2 Perkoz, otrzymał Świadectwo Typu (TC) Europejskiej Agencji Bezpieczeństwa Lotniczego (EASA), pod nr EASA.A.574.

Arkusz Danych Certyfikatu Typu (TCDS) dostępny będzie wkrótce na stronie EASA.

Wszystkim zaangażowanym w projekt, zarówno ze strony Allstar PZL Glider, Wytwórni Konstrukcji Kompozytowych Papiorek, jak również Nadzorów Lotniczych (ULC / LBA / EASA), serdecznie dziękujemy za trud włożonej pracy i wsparcie.

Dziękujemy naszym klientom, którzy obdarzyli nas zaufaniem, zamawiając szybowiec jeszcze przed uzyskaniem przezeń Świadectwa Typu.

Nowym nabywcom i użytkownikom Perkozów życzymy satysfakcji i radości z latania tym wspaniałym szybowcem oraz tylu udanych lądowań co startów.

Zespół Allstar PZL Glider

SZD-54-2 Perkoz

wtorek, 19 listopada 2013

BB Aero lata Perkozem w Rybniku

Na stronie komercyjnego ośrodka szybowcowego BB Aero dostępna jest relacja z ubiegłotygodniowej imprezy na lotnisku w Gotartowicach (EPRG).

http://www.bb-aero.pl/aktualnosci/zobacz/63/2013-11-16-relacja-z-zawodow-na-celnosc-ladowania

środa, 13 listopada 2013

Fala na Żarze

Doczekaliśmy się wreszcie fali nad Beskidem Śląskim! Piątek 8 listopada 2013 nie zapowiadał się ciekawie. Jednak wiatr, którego brakowało na ziemi, odczuć można było dopiero w górze. Pomimo, iż prognozy meteorologiczne nie przewidywały fenu, płynące z południowego-zachodu masy powietrza rozruszały atmosferę, a łatwo osiągalne zafalowanie powstało zaledwie kilka kilometrów na południe od szybowiska w Międzybrodziu Żywieckim.

***
Tymczasem wiatr, na który tak bardzo wyczekiwali piloci na Żarze, uniemożliwił loty za wyciągarką w... Rybniku. Na prośbę BB Aero – pierwszego w Polsce komercyjnego ośrodka szybowcowego, demonstracyjny SZD-54-2 Perkoz trafił do Gotartowic, na cały długi weekend. Pod okiem znakomitych instruktorów: Ireneusza Boczkowskiego i Romana Katy, każdy chętny mógł szeroko zapoznać się z własnościami w locie i możliwościami tego nowoczesnego szybowca. Relacja wkrótce.


Jesienne szybowanie nad Beskidami
Jesienne szybowanie nad Beskidami
Jesienne szybowanie nad Beskidami
Jesienne szybowanie nad Beskidami
Jesienne szybowanie nad Beskidami
Jesienne szybowanie nad Beskidami
Jesienne szybowanie nad Beskidami
Jesienne szybowanie nad Beskidami
Jesienne szybowanie nad Beskidami
Jesienne szybowanie nad Beskidami
Jesienne szybowanie nad Beskidami
Jesienne szybowanie nad Beskidami
Jesienne szybowanie nad Beskidami

niedziela, 27 października 2013

Czekamy na falę, czyli jesienny wypad na Żar

W niedzielę 20 października, korzystając z uprzejmości zaprzyjaźnionej firmy SkyDream (samolot holujący Virus), zafundowaliśmy sobie mały wypad na Żar.

Pogoda nie pozwoliła na dłuższe loty, a spodziewana fala może i była, ale wysoko w troposferze. Czas oczekiwania na start w Górskiej Szkole Szybowcowej przebił natomiast chyba nawet kolejkę do kolejki na Kasprowy Wierch... Atmosfera Żaru jest jednak wyjątkowa i warto tam bywać. 

Ilość szybowców na ziemi i w powietrzu robiła naprawdę duże wrażenie. Organizatorom należy się uznanie za sprawne i bezpieczne kierowanie lotami.

Mimo wszystko, następnym razem życzylibyśmy sobie oglądać to niewątpliwie urokliwe szybowisko już znad chmur. Czy wreszcie pojawi się nad Beskidem Śląskim tak długo wyczekiwana fala?


jesienny wypad na Żar

jesienny wypad na Żar

jesienny wypad na Żar

jesienny wypad na Żar

jesienny wypad na Żar

jesienny wypad na Żar :: SZD-54-2 Perkoz

jesienny wypad na Żar

jesienny wypad na Żar :: SZD-54-2 Perkoz

środa, 23 października 2013

O Pucharze Safari i Perkozie w AeroHobby

W czeskim AeroHobby ukazała się relacja z tegorocznych zawodów szybowcowych w Dvůr Králové. Polskę reprezentowali członkowie Karkonoskiego Stowarzyszenia Szybowcowego na Perkozie

Fragment artykułu (w języku czeskim).


AeroHobby, nr 5/2013, 27 września – okładka

wtorek, 15 października 2013

Perkoz w Burg Feuerstein – relacja



Burg Feuerstein to kolejny punkt w europejskim tournée Perkoza. Ta druga co do wielkości niemiecka szkoła szybowcowa, prowadzona jest przez Michaela Zistlera, doskonałego pilota akrobacyjnego, trenera kadry i wieloletniego jej członka.


Lotnisko położone jest w górach w Bawarii, kilkadziesiąt kilometrów na północ od Norymbergi. Rozległy płaskowyż wznosi się kilkaset metrów nad przyległymi dolinami, na których stromych stokach zlokalizowane są liczne winnice. Z uwagi na ukształtowanie terenu, oprócz silnej termiki latem, skutecznie można tu wykorzystywać żagiel zboczowy czy łagodne fale górskie.

W porównaniu do szybowiska w Hayingen, Burg Feuerstein robi zupełnie inne wrażenie. Zabudowania szkoły, hangary, wieża, rozplanowane pole manewrowe oraz pozostała infrastruktura, zostały przygotowane przede wszystkim z myślą o szybowcach. To wzorowy, całoroczny komercyjny ośrodek, ukierunkowany głównie na szybowników. Szkoła posiada swój sprzęt (między innymi polskiego Foxa, ASK-21, szybowce Discus), jednak bardzo wiele osób przyjeżdża tu z własnym. Często także w towarzystwie rodziny, bo lotnisko oferuje atrakcyjnie położony leśny kamping, jest też doskonałym miejscem na piesze i rowerowe wycieczki rodzinne. Zainteresowanym astronomią polecamy wycieczkę do pobliskiego obserwatorium, gdzie doktor Frank Fleischmann ciekawie opowiada o Ziemi i Wszechświecie.

Niezwyczajne jest podejście do lądowania na kierunku wschodnim. Asfaltowa droga startowa odcięta jest na swoim progu ostrą, 200 metrową skarpą. Przy wiatrach zachodnich istnieć tu musi doskonały żagiel, być może dostępny również po starcie za samochodem.

Szkoła specjalizuje się w wyczynowej akrobacji szybowcowej. Dzięki zaangażowaniu i najwyższym kwalifikacjom Michaela Zistlera, uczą tu szybko i skutecznie. Być może allstarowski Perkoz już w przyszłym roku trafi na wyposażenie Burg Feuerstein, bowiem loty testowe szybowcem wypadły bardzo pomyślnie. Chętnie odwiedzimy ponownie to wyjątkowe, świetnie zorganizowane i miłe szybowisko.


SZD-54-2 Perkoz
SZD-54-2 Perkoz
SZD-54-2 Perkoz
SZD-54-2 Perkoz
SZD-54-2 Perkoz
SZD-54-2 Perkoz
SZD-54-2 Perkoz
SZD-54-2 Perkoz
Michael Zistler (w środku) 

poniedziałek, 14 października 2013

Perkoz w Hayingen – relacja

Odpowiadając na zaproszenie aeroklubu regionalnego z Hayingen, na przełomie września i października wybraliśmy się tam z wizytą. Ten malutki klub na Jurze Szwabskiej jest niezwykle popularny wśród pilotów niemieckich. Dobre warunki termiczne, górzysty, ale zaopatrzony w setki bezpiecznych pól teren oraz panorama odległych o około sto kilometrów Alp, przyciągają jak magnes. Jeden z naszych flagowych szybowców – SZD-54-2 Perkoz – pozostawał już w Niemczech od jakiegoś czasu, intensywnie eksploatowany przez studencką organizację Idaflieg. Tym razem mieliśmy jednak wziąć udział w obozie szkoleniowym, zorganizowanym dla wszystkich pilotów pragnących nabyć uprawnienia do akrobacji wyższej. Liczna grupa ponad trzydziestu uczestników przez cały tydzień zacięcie trenowała pod okiem Udo Markerta – popularnego instruktora i znanego zawodnika w wyczynowej akrobacji szybowcowej.

Lądowisko LSV Hayingen (nie posiada kodu ICAO) w niczym nie przypomina rozległych polskich lotnisk, z rozbudowaną infrastrukturą, licznym personelem, często uśpionych już o tej porze roku. Bliżej mu do skromnego bieszczadzkiego Weremienia, również dlatego, że i w Bieszczadach i w Niemczech lata się na szybowcach bardzo dużo. Lotnisko położone jest na szczycie góry, ponad 700 m nad poziomem morza. Zaplecze aeroklubowe to malutki drewniany hangar i przyległa doń szopa, stanowiąca jednocześnie biuro, warsztat i jadalnię. Porządek widać tu na każdym kroku, wszystko jest tu praktyczne zagospodarowanie, co pozwala na wykonywanie lotów przez cały rok. Pole wzlotów jest długie, ale stosunkowo wąskie i praktycznie uniemożliwia lądowanie równoległe dwóch statków powietrznych. Dla usprawnienia operacji, lądowania odbywają się na kierunku przeciwnym, z zatrzymaniem dokładnie w miejscu przyszłego startu.

W ciągu całego kursu wykonano blisko dwieście holi za samolotem, przy jednoczesnym udziale trzech samolotów holujących. Delikatne ultralighty ze stukonnym silnikiem bez problemów radziły sobie także z dwusterami – szybkim Foxem, ciężkimi ASK-21, dużym, ale leciutkim w powietrzu Perkozem. Użytkowano również jednostery: bardzo popularne w Niemczech rodzime SZD-59 Acro, Swifta oraz czeskiego Lunaka. W hangarze można było zobaczyć podwieszony pod sufitem Grunau Baby (jak się okazało często latający), czeskiego Blanika i popularne motoszybowce.

Wszyscy uczestnicy uzyskali pożądane uprawnienia, sam kurs był prowadzony wzorowo i bezpiecznie. Co ciekawe i warte nadmienienia, dla członków lokalnego klubu minuta holu za samolotem kosztuje zaledwie 1,30 EUR, a dla gości z zewnątrz 3,5 EUR. Czasy holi są zdecydowanie krótsze niż przy wykorzystaniu naszych Jaków-12. Warto jeszcze dodać, że liczba członków stowarzyszenia akrobacji szybowcowej w Niemczech przekracza 1500, podczas gdy liczba aktywnych pilotów uprawiających tę dyscyplinę wynosi ponad 400.

Koledzy z Niemiec chętnie wybierali Perkoza – nie tylko, żeby się z nim zapoznać, ale również do treningu elementów akrobacji odwróconej. Wersja dużej rozpiętości również znajdywała bardzo wielu sympatyków. Legendarny i utytułowany pilot Uli Schwenk mówił o Perkozie: „to marzenie dla każdego klubu!”. Wersja 20-metrowa jest jeszcze bardziej stateczna i przyjemna w pilotażu, manewrowością przewyższa Perkoza 17,5 m (między innymi dzięki zabudowie dodatkowych lotek w kocówkach skrzydeł). Szkoda, że przepisy ograniczają warunki użytkowania takiego szybowca do minimum, gdy jego możliwości są zdecydowanie większe.

Życzliwi gospodarze i urokliwe lotnisko, najlepsi niemieccy szybownicy, serdeczni i otwarci w dyskusji – w podróży na południowy zachód Europy, warto zatrzymać się w Hayingen. Mamy nadzieję wrócić tam w przyszłym roku.



Briefing przed lotami
Szybowce na lotnisku Hayingen
Lądowanie Perkoza. Fot. Thomas Brückelt
Miejscowy krajobraz
Wielu pilotów jest również miłośnikami modelarstwa
Hol za Piper Cub
Lunak  z otwartą kabiną nadal wykonuje akrobację odwróconą
SZD-59 Acro na niemieckich numerach
Hayingen
Start
Thomas Brückelt jako drugi pilot Uli Schwenk i Udo Markert po locie Perkozem